Grecki street food zdobywa kolejne polskie miasta. PapaGyros Greek Street Food, sieć z Trójmiasta specjalizująca się w souvlaki i gyros pita, otwiera franczyzę w skali całego kraju. Inwestycja startuje od 100 000 zł, a najlepsze lokalizacje notują miesięczne przychody rzędu 80 000–100 000 zł i zysk sięgający 40 000 złotych.
Marka PapaGyros działa od kilku lat przede wszystkim na terenie Trójmiasta, gdzie prowadzi 3 lokale własne i 1 franczyzowy. Twórcy konceptu zdecydowali się na ekspansję ogólnopolską, aktywnie podpisując kolejne umowy z nowymi partnerami.
Sieć wpisuje się w rosnący trend kuchni śródziemnomorskiej w Polsce: w menu znajdziemy souvlaki, gyros pita, halloumi oraz specjalny dział słodki z deserami greckimi i bubble tea, funkcjonujący pod szyldem sweet corner. Koncept oferuje franczyzobiorcom trzy modele wejścia, zróżnicowane pod względem nakładów inwestycyjnych i formatu lokalu.
Od food trucka po lokal gastronomiczny: trzy modele inwestycji
Franczyza PapaGyros przewiduje trzy ścieżki wejścia dostosowane do budżetu i preferencji inwestora:
- Najtańsza opcja to przystosowanie istniejącego lokalu gastronomicznego, a koszt szacowany jest na 100 000 zł.
- Otwarcie stoiska w centrum handlowym lub strefie food court wymaga nakładu rzędu 200 000–300 000 zł, natomiast budowa lokalu od podstaw to wydatek 500 000 złotych.
- Alternatywą pozostaje food truck: zakup nowego pojazdu kosztuje 120 000 zł, lecz dostępny jest też model najmu za 3 500 zł miesięcznie, wymagający wpłaty kaucji w wysokości 30 000 zł. Ten ostatni wariant obniża próg wejścia i jest szczególnie atrakcyjny dla inwestorów testujących rynek sezonowo.
Potencjał zarobkowy: przychody do 100 000 zł miesięcznie
Według danych sieci, najlepsze lokalizacje PapaGyros osiągają miesięczny obrót rzędu 80 000–100 000 zł, przekładający się na zysk między 20 000 a 40 000 złotych. Food truck w sezonie letnim może generować dochód na poziomie 30 000 zł miesięcznie.
Wyniki te dotyczą lokalizacji o wysokim natężeniu ruchu: centrów handlowych, stref gastronomicznych w dużych miastach czy letnich festiwali kulinarnych. Franczyzodawca podkreśla, że dobór lokalizacji jest kluczowym czynnikiem decydującym o rentowności punktu.
Opłaty franczyzowe: 10 000 zł wstępnie i 5 % od obrotu
Struktura opłat franczyzy PapaGyros jest stosunkowo przejrzysta. Franczyzobiorca uiszcza jednorazową opłatę wstępną w wysokości 10 000 zł, a następnie miesięczną opłatę stałą wynoszącą 1 000 zł oraz royalty w wysokości 5 % od obrotu. Przy przychodach na poziomie 80 000 zł miesięcznie łączne obciążenia z tytułu opłat franczyzowych wynoszą około 5 000 zł, co stanowi mniej niż 7 % obrotu.
Sieć zapewnia wsparcie na etapie uruchomienia punktu, prowadzi szkolenia personelu i koordynuje dostawy surowców, co wpisuje się w standardowy zakres wsparcia franczyzodawcy w segmencie gastronomicznym.
Trójmiejski gyros celuje w ogólnopolski zasięg
Ekspansja PapaGyros poza Trójmiastem wpisuje się w szerszy trend rosnącej popularności kuchni śródziemnomorskiej w Polsce. Segment street food notuje systematyczny wzrost, a konsumenci coraz chętniej poszukują alternatyw wobec tradycyjnych sieci fast food.
Sieć nie ujawnia docelowej liczby lokali, jednak aktywne pozyskiwanie franczyzobiorców sugeruje ambitny plan na najbliższe lata. Pytaniem pozostaje, jak koncept o wyraźnie regionalnym rodowodzie odnajdzie się poza Wybrzeżem i czy propozycja menu jest wystarczająco zróżnicowana, by utrzymać stałą bazę klientów w innych miastach.
Kolejne kwartały pozwolą ocenić, czy trójmiejski gyros ma potencjał na skalę krajową.











